Dlaczego fotografia cyfrowa zdobyła tak wielką popularność?

Fotografowanie jest dzisiaj jedną z takich dziedzin jak jazda na rowerze, oglądanie filmów, czy surfowanie po Internecie, którą interesują się niemal wszyscy. Robienie zdjęć bywa sposobem na spędzanie wolne czasu, hobby, pasją lub po prostu rozrywką. Wiele osób, na różnych etapach swojego życia, styka się z tą ciekawą dyscypliną i albo szybko ten zapał się w nich wypala, albo fotografia staje się częścią ich życia. W jakąkolwiek pójdzie to stronę, faktem jest że w taki czy inny sposób fotografia pojawia się w naszym życiu i każdy, nie ważne w jakim jest wieku, może coś na ten temat powiedzieć. Nic dziwnego, że wielkie korporacje zajmujące się produkcją sprzętu elektronicznego wielki nacisk postawiły na tę gałąź swojej działalności. Podobnie wielkie firmy, znane z analogowego sprzętu fotograficznego, rozszerzyły bardzo szybko swoją ofertę o aparaty cyfrowe – proste cyfrówki dla dzieci i młodzieży, średni sprzęt do amatorskich zastosowań i poważne modele, najczęściej cyfrowe lustrzanki, dla profesjonalistów. Poza sprzętem, aparatami cyfrowymi takiego, czy innego rodzaju, rynek zalewa od kilku dekad cała masa wydawnictw poświęconych fotografii w ogóle, ale także, czy może przede wszystkim, fotografii cyfrowej – podstaw teorii, komponowania zdjęcia, doboru właściwego sprzętu, fotografowaniu w terenie, czy w atelier. Dlaczego zainteresowanie fotografią jest tak duże? Kluczem wydaje się być tu łatwość tworzenia – przy odrobinie talentu jesteśmy w stanie komponować dzieła sztuki.

O fotografii popularnej – od albumu, do zdjęć wyświetlanych na ekranie monitora

Fotografowanie, w potocznym tego słowa znaczeniu, kojarzy nam się najczęściej z albumem wypełnionym zdjęciami z wakacji, spotkań z rodziną i przyjaciółmi, czy ważnych uroczystości takich jak ślub, Pierwsza Komunia Święta, czy po prostu urodziny. Tak rozumiana fotografia stała się popularna dzięki pojawieniu się niewielkich aparatów fotograficznych, dostępnych, dzięki przystępnej cenie, dla szerokiej rzeszy konsumentów. Urządzenia te cechowała łatwość obsługi – po ustawieniu zaledwie kilku parametrów, takich jak oświetlenie (przesłona), odległość od fotografowanego obiektu, czy szybkość migawki, można było wykonać serię przyzwoitych zdjęć uwieczniającą dane wydarzenie, portretujących osobę, czy odwiedzone przez nas miejsce. Jakiś czas później weszły do sprzedaży kompletne automaty – aparaty fotograficzne posiadające właściwie tylko jeden przycisk, umożliwiające zrobienie zdjęcia bez ustawiania jakichkolwiek parametrów. Na wspomniane na samym początku albumy wypełnione zdjęciami składają się najczęściej fotografie wykonane jednym, albo drugim typem aparatu. W pewnym momencie, stosunkowo niedawno, pojawiły się w masowej sprzedaży aparaty cyfrowe, urządzenia, gdzie obraz nie był już uwieczniany na kliszy, by następnie zostać wywołanym we własnej ciemni fotograficznej lub w zakładzie fotograficznym, ale zapisywany na specjalnej karcie w postaci danych. Popularne do niedawna albumy odeszły w zapomnienie – zdjęcia ogląda się dziś najczęściej na ekranie monitora.

Co zrobić z setkami wywołanych zdjęć?

Dzisiaj ludzie pstrykają zdjęcia wszędzie i o każdej porze: na wakacjach, w pracy, na przyjęciu, na chrztach, komuniach, ślubach, pogrzebach. Bardzo dużo jest też zdjęć dzieci. Dzisiejsi rodzice chcą udokumentować każdy dzień życia ich pociechy, bo wiedzą jak sami bardzo się cieszą, kiedy mogą obejrzeć swoje nieliczne zdjęcia, które w czasach ich młodości robiło się tylko okazjonalnie. W fotografiach zatrzymują ważne momenty z życia dziecka, chcą te chwile móc wspominać latami i dzielić się opowieściami okraszonymi dużą dawką obrazu ze znajomymi. Wiele ze zdjęć robionych obecnie nie jest wywoływanych w zakładach fotograficznych czy drukowanych w domu, większość ogląda się w komputerze, ale i tak jest to ogromna masa. Problemem staje się ich przechowywanie. Kiedyś każda rodzina starała się mieć swój własny rodzinny album ze zdjęciami, które pieczołowicie się do niego wklejało i opatrywało stosowną adnotacją. Później przyszła kolej na nieładne foliowe klasery, które funkcję swoją może spełniają, ale wcale ładnie nie wyglądają. Natomiast genialnym pomysłem wydaje się być scrapbooking – czyli własnoręczne tworzenie albumów fotograficznych. To w zasadzie nie jest tylko miejsce, do którego wkleja się zdjęcia. Taki album to często coś w rodzaju pamiętnika czy dziennika opatrzonego zdjęciami. Strony albumu są kolorowe i pięknie udekorowane. Do scrapbookingu używa się w zasadzie wszelkich dostępnych materiałów: papieru, tkanin, wstążek, koronek i przede wszystkim zdjęć.

Fotografowanie to przyjemne hobby

Hobby – czy jak kto woli zainteresowania – są w życiu człowieka niezwykle ważne. A to z tego powodu, że zajmowanie się wyłącznie pracą, nauką czy innymi obowiązkami powoduje powstawanie frustracji. Każdy przecież ma prawo do odrobiny przyjemności. Zainteresowania mogą być różne, niektóre są całkiem zwyczajne, inne zaś kompletnie ekstrawaganckie. Ostatnio dużym powodzeniem cieszy się fotografia. Kiedyś większość osób marzyła o jakimkolwiek aparacie fotograficznym, dzisiaj najróżniejsze modele są dostępne na rynku, wystarczy mieć za co je kupić. Ale nawet te tańsze mają wiele ciekawych funkcji, poza tym przy dzisiejszej technologii cyfrowej odpada koszt zakupu filmów do aparatów i wywoływania zdjęć. Kolejne ujęcia zapisywane są na kartach pamięci a oglądać je można na ekranie komputera. Jeśli ktoś chce jednak mieć zdjęcia na papierze, to obecnie nie ma z tym najmniejszego problemu, dzisiejsze domowe drukarki potrafią wszystko a odpowiedni papier do zdjęć można kupić niemal wszędzie. Trzeba przyznać, że fotografia to bardzo przyjemne hobby – aby robić zdjęcia jakiekolwiek nie potrzeba wiele inwestować, aparaty są poręczne i można zabrać je ze sobą wszędzie, nie ma też kłopotu z oczekiwaniem na rezultaty, wystarczy spojrzeć w mały ekranik i od razu wiadomo, czy zdjęcie wyszło, czy nie. Jeśli ktoś chce robić profesjonalne zdjęcia, musi kupić lepszy aparat, ale zalety tej pasji wciąż pozostają te same.

Fotografowanie życia codziennego zwykłych ludzi przez artystów

Zdjęcie wykonane starym czarno-białym aparatem lub cyfrowym cudem techniki, może stać się niespodziewanym dziełem sztuki. Fotograf, jako artysta uchwytujący chwilę w jej ulotności, staje się kustoszem w archiwum codzienności. Wielu twórców zainteresowanych jest dokumentowaniem życia, które ich otacza samo w sobie staje się prowodyrem do wykonywania zdjęć. Tematyka tego typu sztuki może być tak różna, jak różny jest otaczający nas świat. Jednych interesuje praca rąk ludzkich, zajmują się, więc obserwacją środowisk robotniczych, wytworów wielkich fabryk, czy pojedynczym aktem tworzenia, jaki ma miejsce w zakładach rzemieślniczych. Liczni fotograficy przyglądają się ulicy, ludziom mijającym się w codziennym zgiełku, ruchowi w czasie godzin szczytu, zaglądają do domów, uczestniczą w posiłkach lub świętach rodzinnych. Najważniejszy jednak, dla tego typu fotografii, pozostanie zawsze człowiek Wielu polskich artystów, takich jak, np. Tomasz Tomaszewski, który na swych zdjęciach stara się uchwycić chwile w ich zwykłości i niezwykłości jednocześnie, przygląda się człowiekowi jako istocie społecznej. Fotografia jako stopklatka codziennego życia opisuje bez słów, wszystko co chciał nam z jej pomocą opowiedzieć artysta. Twarze ludzi, którzy stają się bohaterami owych zdjęć, goszczą potem na ścianach galerii, stając się wizytówką dla twórczości fotografa.

Krótka historia początków fotografii

Pomysł utrwalania obrazu powstał w Mezopotamii, a rozwinięty został dopiero kilka wieków później, przez samego mistrza wynalazków Leonarda Da Vinci. Camera obscura była urządzeniem, które z zastosowaniem techniki otworkowej pozwalało na kliszy utrwalić obiekt znajdujący się przed użytkownikiem, tego pierwowzoru aparatu fotograficznego. Zdjęcie uzyskane w ten sposób są jednak rozmyte i niewyraźne, technika ta stosowana jest jednak przez artystów, a jej efekty zobaczyć można w galeriach. W pogoni za ulepszeniem techniki fotografii wielki udział miało trzech ludzi. Alberta z Lauingen, który w procesie łączenia kwasu azotowego i cząstek srebra, wytworzył azotan srebra, substancję niezwykle światłoczułą. Twórcę specyficznego związku, jakim jest chlorek srebra, a który używany jest przy produkcji klisz fotograficznych, czyli Georgesa Fabriciusa oraz Daniela Barbaro, który stał się twórcą przysłony regulującej przepływ światła. Połączeniem owych elementów zajęli się Joseph Niepce i Louis Daguerre, którzy efekt zwany fotochemicznym (odkrył go Wilhelm Homberg) udoskonalali przez lata. Opatentowany proces otrzymywania fotografii, przechodził dalsze udoskonalenia, od talbotypii (podobna efektowni Polaroid), po technikę płyty kolodionowej. Doprowadza to do upowszechnienia fotografii, a w 1901 roku staje się ona dostępna dla przeciętnego obywatela.

Fotografowanie dzieci to wyzwanie

Dzieci to z pewnością wdzięczny obiekt do fotografowania. Ze swoimi szczerymi uśmiechami, bez jakiejkolwiek sztuczności wszystkie, bez wyjątku, są bardzo fotogeniczne. Jednak fotografować dzieci trzeba umieć. I choć każdy rodzić na co dzień robi swoim pociechom fotografie, bo przecież jakoś trzeba zachować w pamięci śmieszne i wzruszające monety z ich życia, coraz częściej słyszy się o profesjonalnych sesjach zdjęciowych organizowanych już nawet niemowlakom. Wszystko po to, by na fotografiach uchwycić te emocje, które towarzyszom pierwszym miesiącom życia dziecka: wzruszenie, radość, bezwarunkową miłość. Takie sesje zdjęciowe z udziałem dzieci i ich rodziców mogą odbywać się w specjalnie przygotowanym studio lub w plenerze. Tutaj wszystko zależy od inwencji fotografa oraz od wymagań, jakie stawiają mu jego klienci. Jednak myli się ten, kto uważa, że wykonanie takich idealnych zdjęć maluchów jest proste. Tak naprawdę to bardzo trudna sztuka. Trudno przecież od niemowlęcia czy kilkuletniego malucha wymagać, by stał on bez ruchu. Dlatego sesja musi trwać krótko a fotograf musi w tym czasie zrobić jak najwięcej dobrej jakości zdjęć. Przy tym wszystkim musi też potrafić zainteresować czymś dziecko i przekonać je do siebie. Bo jeśli maluch boi się fotografa, po prostu nie pozwoli sobie zrobić zdjęcia.

Historia rozwoju fotografii

Już od czasów starożytności człowiek dążył do zatrzymania chwili, ujęcia tego, co jest piękne i niepowtarzalne. Pierwowzorem aparatu fotograficznego jest tak zwana camera obscura. Prowizoryczny aparat składał się z otworu przypominającego obiektyw i kalki technicznej, która zamieniona na kliszę dawała zdjęcie. Od wieku XVI do XIX fotografia, choć jeszcze nie określana w ten sposób przechodziła swoją ewolucję. Zauważono reakcję pierwiastków takich jak azotan srebra i chlorek srebra na działanie promieni słonecznych. W roku 1725 Johann Heinrich Schulze jako pierwszy odwzorował obraz. Powstał on na zawiesinie substancji światłoczułej, która do dzisiaj pokrywa klisze, błony i papiery fotograficzne, sporządzonej z chlorku srebra. Prawdziwa fotografia była tylko kwestią czasu. XIX wiek udowodnił, że można zatrzymać urok natury i wygląd człowieka w czasie. W roku 1839 oficjalnie uznano pierwszą fotografię. Francuski malarz i scenograf Louis Jacques Mandé Daguerre fascynował się działaniem camery obscura. Z niego inicjatywy po wieloletnich badaniach uznano dagerotypie, czyli proces fotograficzny, w wyniku którego otrzymuje się zdjęcie. Ponad dwadzieścia lat później wprowadzono do fotografii kolor . Od 1963 roku wszyscy, którzy tworzą zdjęcia mogą korzystać z trójwarstwowego filmu barwnego.

Dokumenty i nauka

Specjalne zadania postawione zostały przed fotografią pełniącą służbę w ochronie i konserwacji zabytków. Przez lata wypracowany został pewien schemat, według którego wykonywane są zdjęcia dokumentujące zabytki. Stosowanie tego schematu ma na celu przekazanie prawdy o obiekcie w sposób maksymalnie rzetelny, obiektywny i ujednolicony. Zabytkowy lub muzealny przedmiot fotografuje się ze wszystkich dostępnych stron jeśli to obiekt trójwymiarowy, natomiast w przypadku obiektów płaskich (obrazy, grafika, druki) stosuje się ujęcie od lica i odwrocia. Profesjonalne wykonanie fotografii dokumentalnej wymaga odpowiedniego ustawienia oświetlenia. Dąży się do uzyskania światła rozproszonego, równomiernego, dla pozbycia się lub uniknięcia niepotrzebnych efektów światłocieniowych. Trudne wyzwanie stanowi poprawne sfotografowanie przedmiotów błyszczących, przy których trzeba tak operować oświetleniem aby uniknąć na fotografii tak zwanych blików, czyli mocnych odbić światła. Przy obiektach znajdujących się na zewnątrz musi być wykorzystane oświetlenie naturalne, ale wówczas też trzeba dobrać odpowiednią porę dnia i pogodę dla uzyskania najkorzystniejszego obrazu. We wnętrzach, w przypadku kiedy nie możliwości korzystania ze światła naturalnego, ustawia się kilka źródeł światła i stosuje światło odbite za pomocą zestawu ekranów rozpraszających. Obiekt fotografowany należy usytuować na neutralnym tle. Najczęściej stosuje się białe, szare i czarne tła, gładkie, bez połysku i faktury.

Technika robienia zdjęć zwana fotografią

Fotografia to nic innego, jak wykorzystanie światła w taki sposób, by można było zarejestrować trwały pojedynczy obraz, co ma miejsce, kiedy użyjemy do tego celu jednej z wielu technik odnoszących się do tejże fotografii. Słowo pochodzi z greki i jest to połączenie dwóch wyrazów, a mianowicie wyrażenia „photos” i „graphein”. Pierwsze ze słów oznacza światło, drugie natomiast odnosi się do pisania i rysowania przy wykorzystaniu tegoż światła. Niekiedy mówimy o technice fotografii otworkowej, lub rayografii, ale potocznie z pojęciem wiąże się też wykorzystanie układu optycznego. Wyróżnić możemy trzy podstawowe techniki fotograficzne, czyli fotografię analogową, fotografię cyfrową, a także tak zwane szlachetne techniki fotograficzne. Proces reprodukcji obrazu przy pomocy urządzeń elektronicznych analogowych odnosi się do fotografii analogowej. Przykładem takiego urządzenia analogowego jest rodzaj lampy próżniowej, zwany fotopowielaczem. Taki typ fotografii nazywany jest też często fotografią tradycyjną, co jest błędem i nie prawdą, gdyż tradycyjna technika robienia zdjęć przewiduje wykorzystywanie do tego celu światłoczułych własności halogenków srebra. Ponadto możemy mówić o fotografii artystycznej, panoramicznej, czy też monochromatycznej. Technikę robienia zdjęć znamy już od wielu stuleci i stale możemy mówić o jej rozwoju.

Na co powinniśmy zwrócić uwagę, gdy chcemy drukować zdjęcia z cyfrówki?

To prawda, że zdjęcia wykonane aparatem cyfrowym możemy przeglądać na ekranie monitora, ale nie oznacza to, że jest to jedyna możliwość, na którą jesteśmy skazani. Podobnie jak fotografie zrobione popularnymi w swoim czasie aparatami analogowymi, tak samo te pochodzące z cyfrówki, możemy wydrukować na specjalnym papierze w zakładzie fotograficznym lub nawet na domowej drukarce. Właścicieli aparatów cyfrowych omija natomiast etap wywoływania kliszy, której jak wiadomo w cyfrówkach się nie stosuje. Istnieją, można je łatwo znaleźć w Internecie, specjalne przeliczniki umożliwiające zorientowanie się jakiej będziemy potrzebowali rozdzielczości zdjęcia (ilości megapikseli), by uzyskać wydruk na kartce papieru fotograficznego określonej wielkości. Jest to o tyle ważne, że drukując zdjęcie o zbyt niskiej rozdzielczości w zbyt dużym formacie, możemy spotkać się z efektem pikseli – sytuacją, gdy na zdjęciu dostrzegalne będą pojedyncze kwadraciki tworzące cyfrową fotografię. Sytuacja ta może nas o tyle zaskoczyć, że zdjęcie prezentujące się na ekranie monitora w ogóle może wydawać się ich pozbawione, poza tym jest na tyle ogromne, że nie zmieściłoby się nawet na monitorze dwa razy większym! To jak prezentuje się fotografia na ekranie bywa niekiedy mylące – duże zdjęcie po wydruku w najlepszej jakości może okazać się malutkie.

Od fotografii analogowej do lustrzanek cyfrowych

Szeroka dostępność fotografii cyfrowej, umożliwiającej tanie i właściwie nieograniczone fotografowanie (mając do dyspozycji setki, tysiące zdjęć nie musimy ograniczać się jak to miało miejsce dawniej, gdy klisza posiadała ich zaledwie trzydzieści parę) spowodowało, że stała się ona bardzo atrakcyjna dla wszelkiego rodzaju amatorów, ale również profesjonalistów. Jeszcze do niedawna, gdy fotografia cyfrowa nie stała na tak wysokim poziomie jak dzisiaj, osoby rozpoczynające swoją przygodę z fotografowaniem stawały zwykle przed wyborem – aparat cyfrowy czy analogowy. Znaczna część profesjonalistów wybierała wówczas to ostatnie rozwiązanie, motywując to tym, że cyfrówka, która spełniłaby ich wymagania kosztowałaby majątek, o ile oczywiście taka by się znalazła (wszystko zależy o jakiej klasie profesjonalistów tu mówimy). Dzisiaj dziedzina ta znajduje się na zupełnie innym stopniu rozwoju, co powiedzmy dziesięć, czy piętnaście lat temu. Parametry aparatów są coraz wyższe i bardzo często profesjonalne lustrzanki cyfrowe są już w stanie zadowolić nie jednego profesjonalnego fotografa, ale ich większość. Znaleźliśmy się w erze cyfrowej, czy tego chcemy, czy nie. Gdy amator staje przed wyborem aparatu cyfrowego (jaki amator kupi dzisiaj sprzęt analogowy?) powinien jednak poważnie zastanowić się nad wyborem konkretnego modelu, by ten był w stanie w pełni zaspokoić jego potrzeby. Pamiętajmy, że ilość megapikseli to nie jedyny parametr, na jaki powinniśmy zwrócić uwagę – wielkość zdjęcia nie jest jednoznaczna z jego jakością!

O jednej z zalet fotografii cyfrowej

Osoby należące najczęściej do starszego pokolenia, które miały do czynienia kiedykolwiek z amatorską fotografią – fotografowaniem na własny użytek rodziny, znajomych, imprez, uwiecznianiem na zdjęciach miejsc – posiadające za czasów swej młodości aparat, przyzwyczajone są do przeglądania fotografii umieszczonych w specjalnie do tego przeznaczonych albumach. Oglądanie zdjęć na nie ważne jak dużym ekranie monitora, pomimo tego, że posiada zalety, takie jak na przykład możliwość powiększenia danego fragmentu fotografii, nie niesie już ze sobą tej dawki emocji co kiedyś, a używany do tego celu komputer odziera je jak gdyby z magii. Ale przecież to nie jedyny sposób na obejrzenie zdjęć z wakacji nad morzem, czy Pierwszej Komunii Świętej swojego chrześniaka! Fotografia cyfrowa daje duże możliwości i ma wiele zalet, o których często się zapomina. Zanim fotografia cyfrowa na dobre zagościła w naszych domach wywoływało się całą rolkę filmu i płaciło za wszystkie zdjęcia, nie wiedząc, które z nich jest warte uwagi, a które nie nadaje się do pokazywania przyjaciołom. Dzisiaj, w dobie cyfrowej, po przejrzeniu zdjęć na ekranie monitora, możemy dokonać wstępnej selekcji i wywołać, a właściwie wydrukować na specjalnym papierze fotograficznym tylko te na których nam naprawdę zależy. W ten sposób otrzymamy to czego pragniemy – prawdziwe, znajdujące się w ręce lub albumie zdjęcie, któremu możemy przyglądać się w nieskończoność bez konieczności włączenia komputera.

Łomografia nie ma nic wspólnego ze zdjęciami łomów!

Kompletnemu laikowi może się wydawać, że łomografia na pewno musi w jakiś sposób wiązać się z łomami. A jednak prawda jest całkiem inna! Zapaleni amatorzy fotografii, którzy dobrze znają historię sprzętu fotograficznego dobrze wiedzą, że Łomo to nazwa – dziś już wycofanego z produkcji – radzieckiego aparatu, który swego czasu cieszył się ogromną popularnością zarówno w Związku Radzieckim, jak i w krajach podległych. Był to niewielki aparacik i – jak na ówczesne standardy – prawie kompakt. Niewiele w nim trzeba było ustawiać, natomiast jego komponenty były bardzo zaawansowane. Ale łomografia pojawiła się znacznie później za sprawą austriackich turystów, którzy podczas wakacji natrafili na model tego aparatu w jakimś czeskim sklepie. Natychmiast go kupili, nie do końca mając pojęcie, co w zasadzie nabyli. Spróbowali zrobić zdjęcia i okazało się, że wychodzą one fantastycznie, zupełnie inaczej od tych z powszechnie już panujących nowoczesnych aparatów. Zachwyceni wynikami tego doświadczenia zapoczątkowali coś w rodzaju nurtu czy ruchu społecznego, zrzeszającego osoby o podobnych zainteresowaniach. Wymyślono nawet coś na kształt dziesięciu przykazań. Najczęściej wykonywane zdjęcia przez uczestników tego ruchu to ujęcia uliczne. Jednak ze względu na obiektyw, który spełnia wymagania obiektywu szerokokątnego, powszechne jest też robienie zdjęć we wnętrzach.

Korzyści z fotografii lotniczej

Zdjęcia można robić wszędzie, również z lotu ptaka, czyli z samolotów czy innych pojazdów latających. Wszyscy znają doskonale pocztówki z widokami miast na zdjęciach lotniczych, każdy przegląda w Internecie zdjęcia różnych miejsc globu. Ale fotografia lotnicza to nie tylko czysta przyjemność i rozrywka. Odgrywa one znaczną rolę w kilku dziedzinach. To oczywiste, że bez zdjęć wykonywanych z samolotu czy satelity nie ma byłoby żadnej możliwości wykonania dokładanych map terenu czy linii brzegowej. Ponadto ujęcie czarno-białe wykonywane w podczerwieni są bardzo pomocne przy badaniach stanu roślinności oraz hydrografii danego terenu. Dzięki zdjęciom w podczerwieni można nie tylko uchwycić wszystkie cieki wodne, ale też oznaczyć miejsca uchodzenia do nich ścieków przemysłowych czy domowych. Technologia wykonywania zdjęć lotniczych pozwala nawet określić, które z roślin są na przykład zainfekowane pasożytami! Ale te korzyści to nie wszystko. Ujęcia z lotu ptaka są niezwykle pomocne w archeologii. Takie zdjęcia pozwalają na odnalezienie śladów zakopanych ruin niewidocznych z powierzchni ziemi. Takie pozostałości po starych grodach czy warowniach są często dość rozległe i spacerując po danym terenie nie sposób stwierdzić, że jest się właśnie na miejscu dawnego ośrodka życia ludzi. Dopiero na zdjęciach obejmujących spory obszar można zauważyć pewne nieregularności terenu. To właśnie dzięki fotografiom z lotu ptaka udało się odnaleźć i pokazać całemu światu tajemnicze figury w Nazca – które są widoczne tylko z dużej wysokości, podczas gdy spacerując po nich po ziemi, nie można ich w żaden sposób dostrzec.

Czy fotografię uliczną można praktykować tylko na ulicy?

Fotografia uliczna to ten rodzaj fotografii, którego celem jest uchwycenie obiektów – ludzi – w rzeczywistych i spontanicznych sytuacjach w miejscach publicznych, aby w sposób artystyczny podkreślić pewne aspekty społeczeństwa. Jednakże fotografia uliczna wcale nie wymaga ulicy czy też środowiska miejskiego. Termin „ulica” odnosi się do jakiegoś ogólnego, publicznego miejsca, w którym zaobserwować można aktywność ludzi, miejsca, którym można poczekać i po jakimś czasie uchwycić ludzi podczas interakcji społecznych. Może to być też takie miejsce, w którym ludzi nie ma lub też przedmioty przyjmują w pewnym sensie cechy ludzkie. Ujęcie i czas to podstawowe aspekty tej sztuki. Głównym celem jest przecież wykonanie obrazów w jakimś krytycznym momencie lub chwili pełnej patosu. Alternatywnie można robić zdjęcia banalnych ujęć zwykłych scen w charakterze dokumentu o społeczeństwie. Większość pojęć i aspektów dzisiaj mieszczących się pod jednym terminem ulicznej fotografii została zdefiniowana w przedziale czasu od końca dziewiętnastego wieku do końca lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku. W trakcie swojej ewolucji fotografia uliczna dostarczyła wielu szczegółowych świadectw o kulturze ulicy. Pojawienie się fotografii cyfrowej oraz możliwość zamieszczania zdjęć w Internecie stopniowo zwiększyły świadomość na temat tego gatunku oraz osób, które się nim zajmują.